January 21st, 2010 — Uncategorized
Jak trafienie rakieta cud. Ale uncja NBP to boli! Dzieci, posluchajcie. Nie chce sie chwalic, ale jestem najlepszy! złoto monety – zyjesz? – Tak. To dupa w troki. Sam zabieraj swoja mala dupcie. Nie chce juz uncja kurs robic cie na szaro. Faulowales! Faul? – Co? – Bierz pilke i graj. Jaki złote kurs wynik? 9:8, dla nas.
Spadaj. Naucz sie liczyc, bylbys astronauta.
Jak twoja matka? Ubliza twojej matce. Nasmiewa sie z niej.
Moja matka nie jest astronauta! Powiedz to! Twoja matka nie jest astronauta, ceny gold ani ojciec. złota jubilerska Nie jest astronauta, kapujesz? Sluchaj, powiedzialem to zeby dac ci do zrozumienia, ze jestes palant. Odpuszczamy matkom. Nie czepiam złoto trojańska sie twojej. Nie mieszaj jej do tego. Nie mieszam. Nie mieszam. Spoko! Nie mieszam. Super! Nie mieszam. Ciekawe, co suka namieszala. Ile złoto platyna jest? 9:8, dla nas. My nie przegrywamy. Chyba sie zabije. A nie chce. Pieprz sie, chudy. Tlusta swinia! Pieprz to! Cicho. Bede mial cena platyna bol glowy jak z reklamy. Ile jest? Do ciebie mowie, klocku. Gluchy jestes? – Gluchy. – Billy Hoyle, a nie “klocek”. Billy Hoyle. Billy Hoyle! Billy Hoyle. Dobra. Umiesz ceny sztabki liczyc do 10? cena jubilerska – Tak. – cena notowania Dobra. – Ile jest, Billy? – Nie wiem. Jestes klocek. Moze i tak, ale uncja orzeł mam imie. Dosral ci, Sid! Spieprzaj. Gramy! 8:8, wasza. 9:8 i wasza pilka. zeby nie bylo. Mowie, remis. Nie mow tyle, wez pilke. – Jest wasza. – uncja bielik Hej! Wez złote platyna pilke. – zona cie wola. – złota srebra Sidney! To twoja stara. Przynajmniej moja.
Twoja matka jest biedna jak szewc. Wyprowadza sie. A twoja taka stara jak dusza uncja sztabki w zelazku. Tak tlusta, ze mozna na złota NBP niej smazyc paczki. – złote srebro Czesc, skarbie. – Czesc. Robilam zakupy, nie przyjeli czeku.
Przykro mi, malutka. 20 wystarczy? Lepiej byloby 30. Naciagasz mnie? Tobie złota kursy na to pozwalam. Mam tu pare spraw. Tatus musi wracac do pracy. Probuja mnie naciac. Mowie ci. Nosi siwa peruke. ceny palladu W jej wieku powinna juz umrzec. Ma zeby zolte jak zolty ser. Cicho.
Oszczedzaj tlen.
Bedzie ci potrzebny. Gramy. – Nie moge. – Co?! Poslady mnie bola. Chodz, skarbie. I złota sklep tak jestes moim bohaterem. Tak jest, kochanie. Zaraz. Kto go zastapi? Ktos zagra za Pana lamage? Wez Billyego Ho. Nie chce go. Moze byc dobry. – Nie pojde na to. – Czemu mnie? Bo jestem bialy. To bialy. Zobacz. To i tak bez znaczenia. 2 punkty i cena palladu brawko! złota lokacyjne Brawko. Graj, Billy Ho.
Po co ci te bzdury dla prykow? Jane Fonda! Dlugo tu nie cena sprzedaż postoisz. 2 szybkie złota srebra punkty I czesc! Czy to nie złote sztabki dobra wiesc? Nowy gracz! Mecz na straty. Moze złota sprzedaż sam cena dolar sprobuje. Dobra, grajmy. cena PLN Chodz. Naucze cie czegos. Zabieraj stad dupe. Pokaze ci, gdzie pojde. Tam! Ostry jestes? Dokad? Mam cie. Pokaz, co umiesz.
To moje boisko! Fart. Czysty fart. No to chyba 9:8 dla nas. Dawaj. ceny bielik uncja lokacyjne Pilka w grze. Ty klocku. Slonce czasem zaswieci nawet w dupe psu. To loteria. Kapujesz? Daj tutaj. Juz wraca. Mama astronauta! Jest na to zbyt pijana. Przypominasz mi tego typa z Brady Bunch. – Prawda? – Wyglada jak Cindy. Tak, wlasnie! Czemu sie smiejecie? Przezywacie mnie. Jest zbyt glupi, by byc obrazonym.
Przegrany schodzi, Sid. Wyluzuj. Zostaw mi go na chwile. Podawac to ty moze i umiesz. Ale to nie złoto kursy cala gra. Jasne, moze mnie umiem trafic do kosza. Ile dasz, by sie przekonac? Ile tu mamy? 50, 60 62 dolary. Czuje zapach forsy. W powietrzu. Dobry jestes, klocku? – “Klocku”? – To twoja forsa.
Jak skonczymy, bedziesz musial wyjac Pilke z dupy.
– A tu twoja forsa. – Jak zloto. 20, 40, 41 Masz za złote inwestycyjne malo. Pozycz 20. Co ja jestem, bank? – Tak. – Zawsze to robisz. Nie przegram z bialym. Lepiej nie przegraj mej złote inwestycyjne forsy.
To czarna gra. Daj mi te cholerne 20.
– Zjemy u Sizzlera? – Jasne! – Trzymam bank. – Masz. – Stoi. – Gramy. Po 5 rzutow. Jako cudzoziemiec mozesz zaczac. Dzieki, Sid. Ty uncja PLN zacznij. złota sklep Nie, to moj dom. Don Sida Deanea. Zaznaj mojej goscinnosci. To wspanialomyslne, ale dzieki. Nie chce tego wykorzystywac. Dobrze, ale mozesz juz mnie rzucic. Dobra, skoro nalegasz. To koszykowka uliczna. Nie klubowa. Wez poprawke na wiatr. Podmuch potrafi pchnac pilke okolo 20 cm w lewo lub złote monety prawo. Dla ciebie to czary. Mam sie posunac? Wybacz. Twoj rzut. uncja PLN To nie moja okolica. Dobrze, złoto srebra jak trafie 2 na 5. Ale sprobuje. Rany! Jak raz. Chyba mam dzis fart. Wyplata czeka! Jakie złote trojańska to ladne. Idziemy do uncja kupno Sizzlera. 2 razy z rzedu? Dzis mam chyba fart. To mi nigdy nie fine4673gold wyszlo. Brzydki rzut. Jak cegla. Pozbawiony wartosci estetycznej. A złoto palladu moj To piekno az boli! Piekno to radosc na wieki. Tak mowi moj uncja bielik bohater, John Keats. Wiesz? Wiesz, nigdy nie trafilem 3 razy pod rzad. Mow mi “farciarz”. Bywaja dni, gdy rano spiewaja ptaki To dobry rzut. złota kursy Wspanialy. Jestes dobry.
– Dzieki. – Czuje ten fart.
Po raz 4! Jakbym byl Irlandczykiem, choc nie jestem. Dalej, Sid. Mam ceny sztabki to pod kontrola. Jest moj. Jordan kiedys tu byl. Ogralem go. Wierzysz mi? Fakt, widzialem to. Michael mowi: “Graj w ceny orzeł lidze”. – Odmowilem. – Zjazd! – Stracilbym styl. – To nie tak, Billy złote USD Ho. Ostatni złoto platyna rzut i do uncja dolara Sizzlera. Zostawie ja tak. – Daj mi cos. – Juz.
Cholera! Byc mistrzem to ciezka praca. złote dolar Zamknij sie. – złota lokacyjne Dzialam ci na nerwy? – Nie, Sid. Ale uszy mnie bola. Widzicie te czapke tyl na przod, moj stroj. I myslicie: “To jakis cena sprzedaż klocek”. – Pieprzony dziwak. – Wlasnie. Ale złota notowania mnie wiecie, ze to nielatwe. To ciezka praca sprawic, by ktos tak ladny Wygladal jak dziwak. Musze miec powod. Przekonales mnie, masz jakis powod. Jak ja spudluje, bede klockiem. Ale jesli ty, to po raz drugi przegrasz Z wolnym, bialym, dziwacznym klockiem. Wielkie rzeczy. Akurat. Mowi od rzeczy, ale rzeczy. Wiatr troche kopie. Moze sprobuj jakies 20 centymetrow na lewo. Prosze.
Wielka mi rzecz. To nic. Naciagalem lepszych od ciebie. To nie cegla. Nie pyskuj, daj mu rzucic. Tak, mam. Nadgarstek! – Cegla. – Nie! Oddaj mi forse. – Nalezy do niego! – Ma klase. – Nie kus losu. – To nie los. Mielismy zjesc..
złota trojańska Stary, zamknij swoja anorektyczna, niedozywiona. Jadaczke! Bo ci tasiemiec wypadnie! Skarbie, wrocilem. Ile zarobiles? Ja uncja dolara tez tesknilem. Wybacz mi. 62 dolary minus 5 złota kurs dolcow Na kanapki z humusem, twoje ulubione zarcie. Nie cierpie tej diety. Zjesz i pochwalisz. Puszcze ci to plazem, bo masz forse. Zobaczmy, to prawie 59 ceny srebro dolarow I razem mamy juz 806 z tych 8000. Wciaz wisimy złota palladu braciom Stucci 7194. Nie plac. Rabuja cie. Znow bedziemy to przerabiac? Pewnych rzeczy nie da sie zmienic. Pozbedziemy sie Stuccich placac im. A to co? Uczylam sie ceny dolara caly dzien.
December 12th, 2009 — Uncategorized
Dobra robota, chlopaki! Czesc, kochanie. Co slychac? Co on tu robi? Ike wpadl zobaczyc druzyne.
I pomowic o tobie. Chyba nie chcesz sie z nim zaprzyjaznic? Ja tylko chwale sie toba. Jestem najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi. Pojde juz.
Mam dzis duzo pracy. Do zobaczenia, golabki. Na slubie! Dzieki za kurtke! Zaprosiles go na slub? On pisze o mnie kolejny artykul. Tym razem nie uciekniesz. Usmiechnij sie. Chlopcy! Zabierzcie moja ksiezniczke na przejazdzke rydwanem! Poblogoslaw mnie ojcze, bo zgrzeszylam. Ostatnio bylam u spowiedzi Mniejsza z tym. Mam kilka pytan natury technicznej.
Mialam zle mysli. Naprawde zle.
Nieczyste? Nie. Chce zniszczyc temu czlowiekowi, zycie i kariere. Pragne zemsty. Czy to bardzo ciezki grzech? Wystarczy, ze odmowie Zdrowas Mario? Moje dziecko zaden grzech Mam na imie Maggie. 10 lat temu ostro mnie calowales, Brian. Nie nazywaj mnie wiec dzieckiem, bo to mnie drazni. Nie denerwuj sie.
Brian, porozmawiaj ze mna. Maggie. Nie jestes nawet katoliczka. Przepraszam. Stresuje mnie ten obrzydliwy reporter. Chcialam cie ostrzec, ze moze zadawac ci rozne glupie pytania. Zadal tylko jedno glupie. Reszta byla do przyjecia. Rozmawiales z nim Wie, ze spotykalismy sie, nim zostales ksiedzem? Oczywiscie. Mysle, ze ci to pomoze. O co dokladnie pytal? Spoznilam sie? Nie. Mam tylko dwa grzechy powszednie.
Pytal, jaka lubilas muzyke. Co lubilismy robic razem. Czy zrujnowalas mi zycie, gdy zostawilas mnie przed oltarzem. Co odpowiedziales? ze nie moglem byc wsciekly, poniewaz to oczywiste, ze tak chcial Bog. Niezle. Dzieki. Ja naprawde tak to widze. Oczywiscie. Bog. Pojde juz. Facet bladzi, ale chyba wiem, dokad zmierza. Niech cie Bog blogoslawi. Torebka. Zapomnialam torebki. Przepraszam.
Powodzenia. A to glupie pytanie? Jakie lubisz jajka. Dziwaczne. Kto by pamietal po tylu latach? Jajecznica z sola, pieprzem i koperkiem. Tak samo jak ja. Wybacz, ze cie zranilam. Jestem szczesliwy. To jest moje miejsce. Ale gdybys zdecydowala sie na katolicyzm, zrob to dla mnie i spowiadaj sie u ojca Patryka. Jasne. Gill, Lydia? Mag! Pamietasz koncert Grateful Dead? Jerry Garcia rozpoczal Ripple. Zagram to dla ciebie. Bylas tam. Posluchaj. Ten dziennikarz zmienia moje zycie w pieklo. Pod zadnym pozorem nie pokazuj mu mojego zdjecia z tego koncertu w San Francisco. Co to? San Francisco? Bylismy tam kilka razy. O ktore zdjecie ci chodzi? Raz zlapalismy gume. Maggie Carpenter topless na scenie.
To byl bardzo chlodny wieczor. Ale dlaczego nie widac tej wytatuowanej rozyczki na twoich plecach. Ike zalozyl sie ze mna o 50 dolcow, ze juz ja wywabilas. Przeciez ja uwielbiasz. 50 dolcow piechota nie chodzi. Niczego wam nie pokaze. Wkrotce wychodze za maz. Oddaj mi to zdjecie! Z mila checia, ale najpierw daj nam zerknac na swoja rozyczke. Dobra. Juz? Zadowoleni? Calkowicie.
Usunelas ja? Gill, zaloze sie, ze to byla prasowanka. Naprawde bardzo boje sie igiel, ale to nie znaczy, ze jestem zla! Patrz. Ten czlowiek ma zlamane serce. Wcale nie. Mysle, ze tak. Nieprawda. Masz swoja gitare, masz Lidie. Pomowimy o tym pozniej. Co zrobilby Jerry Garcia? Gralby. Jerry by zagral.
To Ike z burmistrzem i szeryfem. latwo nawiazuje przyjaznie. Super. Jestes tym dziennikarzem? To znowu on. Snoop Doggy Dog. Kiedys ozenie sie z Maggie.
December 12th, 2009 — Uncategorized
Ale musisz mi pomoc.
Musze dostac sie do collegu w dwie minuty albo cofna mnie do osmej klasy. Co tu sie dzieje? Potrzebuje transportu. Czy wygladamy na taksowke? To jest w dole ulicy. Masz szczescie, ze nie oskarze cie za spowodowanie wypadku. Wlasciwie szyja robi mi sie sztywna. Wsiadaj do samochodu.
Uwazaj z butami! Uwazaj z butami! Czlowieku! zebys wiedzial jaki dzien dzisiaj mialem! Tak, to musi byc naprawde, naprawde ciezkie dla jedenastolatka. Wlasciwie jestem czternastolatkiem. Moj blad. Jason Shepherd. Marty Wolf. Slawny producent Hollywoodzki. Robie zdjecia do mojego nowego filmu w tym miescie. A tak, ty jestes tym faciem. Stary, bez obrazy, ale robiles same kicze przez ostatnie kilka lat. Tak, coz, kazdy miewa trudne okresy, Ebert. Jestem Jason. Zaufaj mi. Wystarczy zrobic jeden hit, aby znow byc na szczycie. Tak, wlasnie utknalem na pewnym opowiadaniu, kiedy to robilem. Naprawde? Czemu nie opowiesz mi troszke wiecej o tym? Probowalem sie z tego wyplatac, ale moja nauczycielka mnie nakryla. Co z nia zrobiles, pies zjadl ci prace domowa? Nie. Ojciec zadlawil sie klopsikiem. I spedziles z nim cala noc na pogotowiu? Tak. Twoja nauczycielka zadzwonila do staruszka by to potwierdzic, a ty nasladowales jego glos przez komorke? Tak, cos w tym stylu.
W porzadku, sluchaj i ucz sie, szczeniaku. Oto gdzie popelniles blad. Powinienes zapomniec notatke doktora, zamienic ojca na siostre i zamienic klopsik na skrzydelko z kurczaka. To by bylo latwiejsze od polkniecia jezeli ty R.O.C Rozumiesz O co mi Chodzi. Jestes dobry. Nie, nie, nie.
Jestem najlepszy. Jestesmy na miejscu. W porzadku, niech Bog Cie blogoslawi, Jared. Jestem Jason. I zawsze tak bedziesz. cwicz klamstwa, Jiminy Bo mozesz brac przyklad ze mnie. Prawda? Jest przereklamowana. A teraz spadaj! Musze zajac sie filmem! Dzieki za przejazdzke, panowie. Ciao. Zostawiles Wracamy na plan? Tak. podwojna stawka, kierowco. Sluchaj, Whitaker, nie jestem twoja siostra, nie jestem twoja dziewczyna, ani twoim ksiedzem. Wiec jesli chcesz zostac moim wspolnikiem, mam dla Ciebie dwa slowa. Zamknij ten dziob! Gadasz za wiele! Mozemy to uciac? Mozemy bo to nie dziala na mnie wogole. Co ty sobie wyobrazasz? Odkazicie mnie? Rusz sie! Ruszaj sie. Dlaczego krzyknales ciecie? Nie powiedzialem ci abys przestal grac, Urkel. Wolf, ile razy mowilem ci abys nie nazywal mnie Urkel? Mam na imie Jaleel White, w porzadku? Urkel byl dobrym charakterem. Gralem to kiedy bylem dzieckiem. W porzadku, Jaleel. W czym problem? Chcesz znac problem? Tak. Nie potrafie grac z kurczakiem, w tym problem. Siedzi tam ze przekrzywiona glowa. Nie potrafie sie zmotywowac. Dobra, jestes policjantem o imieniu Fowl. Twoim nowym partnerem jest zabojczy kurczak o imieniu Whitaker. A twoja motywacja jest czek, ktory trzyma cie z dala od pracy przy okienku w samochodowym McDonaldzie. Uwazaj na siebie, Wolf. Uwazaj na siebie. Nie, to ty uwazaj, koleszko. Masz szczescie, ze nie ubralem cie w dziwaczne okulary i szelki. Przysiegam. Jechalem w dol ulicy na starym rowerze Janny i jakas limuzyna mnie potracila. Zaoferowali mi przejazdzke. Wylecialy mi wszystkie rzeczy. Musialem zapomniec wypracowania. Daj nam jeden powod, czemu mielibysmy w to uwierzyc. Poniewaz to prawda! W limuzynie byl jakis facet. Jakis Marty. Moze on to zabral. Jakie mamy opcje? Bez wypracowania, letnia szkola. Albo letnia szkola. LATO Dzisiaj, studenci, bedziemy sie uczyc o radosci z posiadania wyjatkowego przyjaciela lubie nazywac go Panem srednikiem. srednik byl pierwszy raz uzyly w roku 1734 w liscie do Parlamentu Brytyjskiego przez Pana Jedediah Wilkinson. WIL Ja Pomoz mi. Jason, musisz miec przynajmniej jednego przyjaciela? Tak, niech pomysle, dzieciak za mna, ktory trzyma nogi na moim karku, wyglada na calkiem milego.